czwartek, 23 lipca 2015

6. Kobiety też grzeszą!

...myślą, mówią, czynią i dbają. Nasza wina...Nasza wina? Nasza bardzo wielka...Przy tym rzadko prosimy o wybaczenie a już o poprawie to nawet nie marzcie! Pokuty i rozgrzeszenia i tak nie dostaniemy, ale czy właśnie tego chcemy?

Czego potrzebujemy?

Czytałam na forum wypowiedź dziewczyny, która ostro zareagowała na wybryk swojego męża, który postanowił pójść na wieczór kawalerski kolegi. W całej historii chodzi o to, że do faceta przystawiała się jakaś lala (jak to na takich imprezach bywa), a on ośmielił się zadzwonić do swojej lubej i opowiedzieć jej o całym zajściu. Ona zareagowała impulsywnie, bo widocznie jej mężczyzna sprowokował kobietę i doprowadził do tego, że ona chciała zaciągnąć go do łóżka.
Moja odpowiedź? Dziewczyno, facet do ciebie dzwoni i informuje, że jakaś babka się do niego przystawia. Nie chce być wobec ciebie nie fair, nie kłamie. Szczerze mówiąc wcale nie musiał o tym mówić, bo poszedł na wieczór kawalerski a tam po prostu kobiety wyskakują z tortu. Czego oczekiwałaś? Że będą oglądali filmy (i to najlepiej komedie familijne, bo przecież cała reszta to zdrada?) i jedli żelki Haribo? Do wódki? Are you serious? Facet jest szczery a ty go spuszczasz-jak to mówi moja 12-letnia siostra-w klozecie. Ja to bym chciała znać tak szczerego gościa, który uprzejmie informuje swoją dziewczynę nawet o rzeczach, których jeszcze nie zrobił. A mógł zrobić i nie mówić-pomyśl o tym.
Inna historia? Bardzo proszę. Na tym samym forum dziewczyna pisze, że była na weselu ze swoim chłopakiem. Ogólnie trochę potańczyli, on chciał więcej (potańczyć) a ona, że zmęczona i że później. No to odpuścił. Po tym podchodzi do niej jakiś znajomy i pyta o taniec, a ona od razu, że chętnie i poooszła. Jak zareagował jej facet? Typowo. Afera, foch itp. Później zrobiła się z tego kłótnia no i skończyło się na cichych dniach. Dziewczyna nie rozumie swojego błędu, bo przecież zwykłemu znajomemu trudno odmówić a prywatny facet powinien wiele zrozumieć itd. Prywatny facecie, jeśli ona nie potrafi odmówić tańca jakiemuś przypadkowemu koledze, to czy mogłaby odmówić...Hmm.

Czego nie chcemy?

My-kobiety-jesteśmy pełne sprzeczności. Walczymy o równouprawnienie a prosimy o pomoc przy wnoszeniu ciężkich reklamówek na 2. piętro. Chcemy rządzić w związku a nie mamy na tyle pewności siebie, by nie wkurzać się o to, że nasz facet spojrzy na
jakąś kelnerkę. Żądamy pewności i zdecydowanych kroków a nie potrafimy powiedzieć mężczyźnie o swoich oczekiwaniach i potrzebach. Chcemy robić karierę w każdej dziedzinie życia zawodowego a nie możemy podpisać umowy na stałe, bo za jakieś 2-3 lata ,,planujemy” mieć dziecko i poświęcić mu się bezgranicznie. Mówimy o akceptacji siebie i pokochaniu własnego ciała, a nie odważymy się założyć wymarzonego stroju kąpielowego, bo cellulit... Szczerze? Pomarańczową skórkę widzą tylko wasze zaufane koleżanki, bo zwyczajnie zazdroszczą wam cudownej sylwetki, której one nigdy nie osiągną nie potrafiąc pożegnać się z zazdrością, która zżera je od środka. Facet kojarzy tylko jedną skórkę pomarańczową-taką, której nie można jeść, bo twarda, ale cudownie pachnie.


Odpuśćmy!


Tak, dobrze słyszycie-odpuśćmy! Przestańmy wszędzie szukać podstępu, udawać wielkie feministki, kłamać, że nam nie zależy. Przecież zależy. Powiedzcie to-będzie łatwiej. Faceci nie potrafią czytać między wierszami, dla nich wszystko jest dość proste-tak lub nie. Nie ma miejsca na może, nie wiem, trochę tak, trochę nie, a ty? itp. Walczcie o własne szczęście. Ubierzcie tę cholernie krótką i seksowną kieckę i idźcie w niej na randkę, czemu nie? Załóżcie dwuczęściowy kostium i siup do wody! Nikt się nie gapi na za duże uda ani małe cycki. Jeżeli tylko się uśmiechniecie, to cała reszta pójdzie (a nawet poleci) z górki. Testowałam na sobie! 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz